Jest takie słowo,
Słowo jedno,
przed którym inne słowa bledną. Słowo , jak słońce jasniejące ,
Co wszystkie inne słowa gasi,
Słowo z muzyki i z uśmiechu,
Z zapachu kwiatów i nut ptasich. To słowo ,nigdy nie zawodzi,
Wierne i czule do ostatka,


To wspomniemia dni minionych:
Pomazana bojek kartka,
Nos rozbity, klosz stłuczony,
A pośrodku tego - Matka! Matka - a z nią cisza, ciepło...
Nos nie krwawi, klosz znów cały,
i po książce nikt nie pisze,
Cały śwat znó doskonały!


Wytrzymywałaś ze mną w dniach buntu, Kiedy nic nie miało sensu, Nic nie było warte zainteresowania. Nie przestawałaś wierzyć, Że pewnego dnia Wyjdę z tej mgły i na nowo odnajdę słońce. I rzeczywiście tak się stało.


|< << < 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 > >> >|