To wspomniemia dni minionych:
Pomazana bojek kartka,
Nos rozbity, klosz stłuczony,
A pośrodku tego - Matka! Matka - a z nią cisza, ciepło...
Nos nie krwawi, klosz znów cały,
i po książce nikt nie pisze,
Cały śwat znó doskonały!


Wytrzymywałaś ze mną w dniach buntu, Kiedy nic nie miało sensu, Nic nie było warte zainteresowania. Nie przestawałaś wierzyć, Że pewnego dnia Wyjdę z tej mgły i na nowo odnajdę słońce. I rzeczywiście tak się stało.


Za to, że zawsze jesteś przy mym boku Za to, że wskazujesz drogę mi w mroku Za to, że dni moje tęcza malujesz dziś Mamo z głębi serca Ci dziękuję.


|< << < 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 > >> >|