Der letzte Tag
dla telefonu Sony Ericsson
Kod: R2795971NUV
Aby otrzymać dzwonki EMS Der letzte Tag - Tokio Hotel wyślij sms o treści R2795971NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:R2795971NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa dzwonki EMS dostępna na telefony Alcatel: Z800i, Z710i, Z610i, Z558i, Z550i, Z530i, Z525i, Z520i, Z500i, Z310, Z300i, Z1010i, W950i, W910i, W900i, W880i, W850i, W830i, W810i, W800i, W710i, W700i, W660i, W610i, W600i, W580i, W550i, W300i, W200i, V800i, V630, V600i, T650i, T637, T630, T628, T620, T618, T616, T610, T310, T306, T300, T230, T100, S710i, S700i, S500i, P990i, P1i, M600i, K850i, K810, K800i, K790i, K770i, K750i, K700i, K610i, K608i, K600i, K550i, K530i, K510i, K508i, K506i, K500i, K320i, K310i, K300i, J300i, J230i, J220i, J210i, J200i, F500i, D750i,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Jakże takimi dłońmi utrzymasz pierś mleczną maleńki! - Przecież niełatwo... W żyłach matki jak w mapie drogę sobie wybierasz i spokojny - wszak nazwali cię człowiekiem - słuchasz krwi jej. Pięknie szumi twa matka. Jest jak strumień ciepły i bukiet, a ty - ryba, koncha lub owad, mlecznych światów w zadumie słuchasz, tam kształt pierwszy się zaczął rysować. Nie bój się rzeczy niedobrych, do spokoju ich prosto się przytul, od kołyski znajomy powrót poprzez głosy zielone i skrzypy. Zanim stopkami do miejsca dotrzesz, gdzie prawda będzie jak pień drzewa szorstka, porzucisz strumień najsłodszy i miękką zabawkę z włosa. I zmienisz imię. Zostaniesz tylko upartym lub wątłym, jak niegdyś żołnierzy z ołowiu siebie popędzisz do marszu, zbudujesz dom -będzie większy, piękniejszy od tego z klocków, lecz ci i dom nie wystarczy. Jakże takimi dłońmi, na których zawiła mapa, ciągle jeszcze maleńki! - utrzymasz kształt własny? Już dawno wyciekł szum, piękny szum i matka wygasła. Kiedy ziemia cię woła każdym ziarnem jak wargą, ty powierzasz się oczom wyrzuconym jak mosty, cieniem własnym się chwiejesz, głos dobywasz z oparu i jak próchno rozświetlasz twarz swą coraz widoczniej I usypiasz w ramionach pustkę, której się lękasz; nie wiesz tylko, jak wiele snu ci dadzą i kiedy - Nie myśl. Starczy. Odmierzą, mój chłopaczku maleńki, i położą w wieczności miękkiej, czystej jak śniegi. Może skąpić ci będą, ale bardzo miłować i odmierzą ci ładnie w metal śmierci warczącej, wtedy dłonie podniesiesz i znów dźwigniesz na nowo strumień mleczny. Jak Atlas będziesz dźwigał bez końca. --