słońce palma wyspa morze woda plaża palmy
dla telefonu Sendo
Kod: B2186224NUV
Aby otrzymać kolorowe tapety - wyślij sms o treści B2186224NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:B2186224NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe tapety dostępna na telefony Sendo: X, SV663, S600, M570,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
W żelaznych trumnach króle Tatry. Noc - wicher i warczenie chmur. Noc - głębia i błyskanie watry. Z topieli pełznie okrwawiony Mór. Na głębię! na głębię! na serce morza pośród gór - wśród skał lodowo-śnieżnych wirują myśli jastrzębie - duch rwie się do bezbrzeżnych krain. Odbijam tratwę w mrok i patrzę w śmierci jamę i tworzę nową pieśń, jak Jubalkain - olbrzymów pieśń - umarłych bogów dramę - olbrzymów pieśń - Wöluspa i Szachname. Wichry! śnieżyce! mych szałów tabuny! przepaście! bory! słuchacze mych dum! w zatorach zemsty law kipiących szum - serc potrzaskanych tajemnicze runy - księżyce, gwiazdy - me bracia - me struny! Azalim skald? posiadłem dar cierpienia. Azalim król? któż większe ma przestworza? tak Atlantyda rzucona w głąb morza tysiącem kolumn błyszczy się i spienia. Znam bogów brzask: zielone oceany, w płomieniach zorzy lodowe katedry, ryk mastodontów, paroście i cedry, harf złotośpiewnych mistyczne peany i demiurgów orszak zadumany. Ponad górami, niby księżyc w pełni, snuje me serce czarodziejską przęśl - fiołkowy obłok u stóp mych się wełni - a jezior szklanych zatopiona gęśl gra wizje gwiazd - - ja z uchylonej trumny słucham - a wokół się walą kolumny - i ziemia drży pode mną - i drży serce moje, jak posąg, w miażdżonej świątyni - a w chmurach pędzą skrwawieni heroje, pytając mię o znak: śmierć na pustyni! Nad górą świata, nad głębiami szczytów, słyszę jęk matki, co mi serce rwie - rzucam w jej łono pył aerolitów - rzuciłbym słońce - lecz się łzami mglę. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Z czarnych kryształów mój pałac - w gryfy lemury rżnięty - gwiazdy przez witraż świecą zamarznięty. Perły posadzką, w koralach namioty - huczą nade mną gdzieś przeznaczeń młoty. Myśl moja rzeźbi posągowe mary [na Jowiszowym czole stygmat kary]. Po salach błądzę jako lew skrzydlaty [echem grobowym wtórzą kazamaty]. W melodiach ciszy nie zadrga zasłona [w trumnie z ołowiu ktoś jęczy i kona]. Mrok zimny pluszcze w śpiżowe podwoje [gwiazdy migocą w zmarzłe serce moje]. Zgrzytnęły dźwierze - pleśń i katakumba - pochodnia krwawi napis: in haec tumba. Wyrazy milkną, lecz połysk przelśniewa - w trumnie z ołowiu głos żałobny śpiewa. Chyłkiem się wije cień zamaskowany - idę rozpacznie do ostatniej ściany. Dotknąłem gwoździa - nisze się ozwarły - padłem na progu, jak człowiek umarły. Nieznana ręka podjęła mię z prochu - widzę grób - lampę konającą w lochu. Na stopniach klękam sarkofagu - od blasków się źrenica mruży - jak dwa płomyki białej róży świecą dwie ręce zapalone - dwie żywe ręce - jak przy Magu - me serce żywcem pogrzebione. I zaszlochały łzy w głębinie, zamigotały skrzydła zmięte - aniołów grają chóry święte - w różanych widzę mgłach świątynię - ale me serce już pęknięte - już go tym rajem nie upoję - anioły lecą ze mną w boje. Precz! - i wydarłem złote miecze - od przepaści moich progu wara wam - i wara Bogu! oto me serce człowiecze - rubinowa tajemnica - oto je rzucam w odmęty! - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Jak czarna lecę błyskawica, nad przepaściami słychać me tętenty. A za mną śpiewa borów chór i łkają dzwony zatopionych miast - krwawi się serce morza pośród gór - konają tęcze zdruzgotanych gwiazd - hurra - tytany! w ręku piorun siny - ten świat roztrącić - w głębiny! w głębiny! --