anioł aniołek Aniołki anioły
dla telefonu Sagem
Kod: B1066361NUV
Aby otrzymać kolorowe tapety - wyślij sms o treści B1066361NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:B1066361NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe tapety dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY Z-3, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X2-2, MY X1-2W, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-5m, MY X-5, MY X-4, MY X-3, MY X-2, MY V-85, MY V-76, MY V-75, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C3-2, MY C2-3, MY C2-2, MY C-4, MY C-3s, MY C-3b, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X, MY 301X, MY 300X, MY 300C, MY 212X, MY 202C,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Kto cię odmłodzi, żywocie wieczny? Sam się przeinacz! Razem z chmurą się spłomień w zórz szkarłatnej zagęstce. A ja - obłędny nie istniejących zdarzeń wspominacz - Bywam tobie najbliższy tylko we śnie i w klęsce... Nie było dolin - a jednak smutek stał w dolinie... I choć wróżek nie było - w mgłach mówiono o wróżce... Brzegiem obłoków fijolet płynie. Myśli, że płynie. Sen się boczy na tego świateł w nicość rozprószcę. W odmętach nocy niech ciał się strzeże bezbronne ciało, Niech swe losy przesłania byle jakim błękitem. W moim ogrodzie coś się znagliło i zaszemrało - Zaszemrało, jak gdyby ktoś się rozstał z niebytem. Znam ja na pamięć jedną dziewczynę... Znam jej westchnienia I mym ustom uległość pieszczotliwie zawiłą. Nic w niej nie było, oprócz uśmiechu i przeznaczenia - I kochałem ją za to, że nic więcej nie było. Znam taką duszę, co cmentarniejąc nie do poznania, Sztuczną różę w śmierć niosła... Była niegdyś różystką... Skąd ten świat cały? - I róże sztuczne?... I czyjeś łkania? I ja - w świecie - i ptaki - i pogrzeby - i wszystko? Znam ja złocistość, co śni się niebu w imię rezedy... Dla snów błędnych jest człowiek - lada bożą ustronią. Grał niegdyś wieczór - i łódź się moja rozbiła wtedy O tę zgubną złocistość. Tak się stało, że o nią. Zorza dokrwawia swój żal do nieba w czerwieniach pustych, A obłoki gasnące chcą w bezludny świat uróść. Czymże jest dla mnie - albo dla jezior - albo dla brzóz tych Głuchoniemej wieczności zaraźliwość i burość! Czym tajemnicę w niepowtarzalnych dreszczach roztrwonił, Gdym twe ciało w ciemnościach pieszczotami przejaśnił?... Świat się już dla mnie dość nanicestwił i naustronił - I jam dość się dla świata naczłowieczył i naśnił! Śpieszno mi teraz do zmartwychwstania kilku topoli, Co szumiały w pobliżu zanikłego w snach domu! Śpieszno mi teraz do zatajonej w gwiazdach niedoli, Którą muszę sam przeżyć, nic nie mówiąc nikomu. I co ja zrobię po śmierci z sobą i całym światem? Czy w twych łzach się zazłocę? Czy się we mgle - zniebieszczę? Mrok nieodparty zszedł się w ogrodzie z bezwolnym kwiatem - Myśmy byli w tym mroku i będziemy tam jeszcze! --