Rise Up
dla telefonu Philips
Kod: PT3359656NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Rise Up - Yves Larock wyślij sms o treści PT3359656NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT3359656NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Philips: 760, 755, 660, 655, 650, 639, 636, 568, 535, 530, 362, 355, 350, 162,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Hipermarketza ciasno się robiw miejscu tak nieznanymoddech za odechemtak do końca światakawałeczki ciebiedrzemią tu spokojnieoczywistość tak jasnaże przykro w nią wierzyćchyba czas już zacząćdzielić to na dwojehipermarket duszywszystko mam na sprzedaż * * *zawiesiłosię na kijupodyndałochwilędwiewyjaśniłoczym jestczaszawieszeniem* * *to nie człowiek całypaląc snynie wiedziałamże odejdą nazawszeże przynależądo życiai dlategoumarłampewnejbezsennejnocy* * *odczyndoskonałytyw środkumnierozlanecząstkipragnienia* * *dokądidziesztaka sama?idę zanieśćci samotnośćzabrudziłasię od łez* * *szaroburekotysamotnościkulą siędo stópodkryłamdwa odłamkiszkłatuż poniżejpępkaw gniezdzietwego uchauwiłamswe posłaniespokójpachniałciepłymmlekiemusnęłamjak dzieckozamykającw oczachbaśń* * *obudziła mniedrganiemrzęsodchyliłemgłowęw jej oczachwidziałemstrzępkiwczorajszej nocymikroskopijnebłyskimiłościw kącikachwargbyć możenależało mówićwięc spytałem- a było ci dobrze?* * *osłabłobiciestrunyniepewnośćrodzipodejrzeniei panikęotwórzdrzwia zobaczyszmniepustąjęzykiemzbiorę cimiłość z ust* * *srebrzystość księżycacoraz mniej widocznaoczy mokreod strug deszczuw głowie pustkaw sercu żalcoraz mniejoddaję się wspomnieniomsłyszęnieznośne biciewskazówek zegaraboję sięże nagle stanieza ścianąszmer obcych osóbnawet nie wiedząjak mocnododają mi odwagiw lustrzejak w magicznej kuliswoją przyszłośćzobaczyłamniedaleko stąd do śmierci* * *w podziemiach serca wiatrusiedzą mojejesienne włosyMiłośćprzywiązał jądo drzewaa potem patrzyłjak umieraładziwnie spokojnie pomyślałmogłaby być moją żonąi wtulił się w umarłą pierśzabrał ją do domupołożył do łóżkazgasił światłoOpowieśćzałożyła błękitną sukienkęokrągłe piersi zaznaczały widocznieswoją obecność- życie jest niczym - powiedziałanie zrozumiałemkilka zeschniętych różpadło do jej stóp* * *śmierć podeszła bardzo bliskoczuło się jej oddech i miękkość dłonioczy były wciąż za szkłemmało było dobraktoś otworzył drzwiwypłynęła mgłš morfinyzasłaniając sobą świat