kwiat kwiaty kwiatek wzorek wzór wzorki wzory kwiatki
dla telefonu Nokia
Kod: AN3183515NUV
Aby otrzymać kolorowe animacje - wyślij sms o treści AN3183515NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:AN3183515NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe animacje dostępna na telefony Nokia: N95, N93, N92, N91, N90, N80, N76, N75, N73, N72, N71, N70, N-Gage, E90, E70, E65, E62, E61, E60, E50, 9500, 9300, 8801, 8800, 8600 Luna, 7710, 7650, 7600, 7500 Prism, 7390, 7373, 7370, 7360, 7270, 7260, 7250i, 7250, 7210, 7200, 6822, 6820, 6810, 6800, 6681, 6680, 6670, 6650, 6630, 6620, 6610i, 6610, 6600, 6500 Slide, 6500 Classic, 6300, 6290, 6288, 6280, 6270, 6267, 6260, 6234, 6233, 6230i, 6230, 6220, 6170, 6151, 6136, 6133, 6131, 6125, 6120 Classic, 6111, 6110 Navigator, 6108, 6103, 6102, 6101, 6100, 6086, 6085, 6080, 6070, 6060, 6030, 6021, 6020, 5700, 5500, 5300, 5200, 5140, 5100, 5070, 3660, 3650, 3500 Classic, 3310 Classic, 3300, 3250, 3230, 3220, 3200, 3120, 3110 Classic, 3109 Classic, 3108, 3100, 2760, 2650, 2630, 2626, 2610,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
jakby wewnętrznym płomieniem zatlonych kruszców, czerwienią się jak żelazo w ogniu, złocą jak prastare bizantyjskie Madonny, aż zalane fioletem coraz zimniejszym - poczynają stawać się bure jak opadłe jesienne liście, zmyte nawałnicą i szrężogą. I nagle przybierają bladość zamarzniętej twarzy - siną z białymi wypiekami. W powietrzu muzykowie nieba święcą gody, topnieje różowa ambrozja, zanurza się listkami rozkoszy w ciemne wzruszone fale jeziora - i ono poczyna się iskrzyć miriadą fioletowych ametystów. Gór wierzchołki próbują się z martwych ożywiać, lecz już niezdrowym ceglastym rumieńcem - popękane rozpadliny, skurczone i sczerniałe od niewymownej męki - zapadają w szklistą i mroczną u stóp ich zadumę jezior. Niebo się srebrzy jak całun. Chwila to najskromniejsza w zmierzchu olbrzymów. Fale obłąkane - uwiedzione ostatnim pocałunkiem umarłego boga - dźwignęły z dna czaRny, aksamitny kir - i, zarzuciwszy się nim, niby naga kochanka żałobną opończą katafalku - poczynają szlochać - miękkim pieszczotliwie tulącym się ciałem pluskają o głuche nieubłagane fatum uwięzgłych brył. I wtedy, w jęku fal, które się stają groźne i złe, jak Meduzy, w srebrnych dzwoneczkach siklaw, które służą do Wieczornej Mszy - odbija się jeszcze ton trzeci od tych granitowych świątyń, dźwignionych przed wiecznością na opór błędnym topielom polarnego oceanu - ton najgłębszy rwących się nieziemnych strun. Na sczerniałej piramidzie zatopionej w mroku jeziora, granią wspartej o gwiazdy - wśród ciemnych posępnych cmentarzysk i białych śmiertelnych pól - wstępuje Widmo. Zorały je lawiny, tocząc się po niedostępnych wirchach, przepastnych krzesanicach, boleścią popękanych żlebach - i turni, szarej, ogromnej jak pustynia. W mroku, świecąc życiem upiornym, rozmachem genialnej fantazji szaleńca, zdaje się iść: z piersią wzniesioną, ciało wysmukłe gibkie wytężywszy naprzód, jakby Młoda Pieśń szła niesiona wewnętrznym huraganem, - cudowne łono dziewicze wystąpiło naprzód, zapładniane przez Mrok, do którego się zbliża ruchem nóg gwałtownym, złowieszczym, nieprzepartym - jak Furia idąca tak idzie on Duch tułaczy przez groby, otchłanie i własną bezmoc. A w oddali szumią ciasne bory, straszną nieprzejednaną hamującą się nienawiścią, jakby protestem głuchym życia przygniecionego żałobnym wiekiem Oślepłej Harpii. --