Pozycjonowanie Stron
Pozycjonowanie Stron WWW
www.simpleart.pl
zadania z chemii
są nudne
chemia.host247.pl
Muzykunia na T
Muzykunia na T
Piosenki - Teksty
wynajem busów
przewozy autokarowe
www.phtransport.pl
wypozyczalnia frakow
wypozyczalnia frakow, fraki
www.dyplomata.pl
Dzień Matki Życzenia na Dzień Matki

Super Tapetki
Nokia Siemens Ericsson Motorola Mitsubishi Panasonic Philips Sagem Alcatel Samsung Sony-ericsson Sendo Lg Sharp Nec Benq-siemens

muzyka suczki ascetoholix teledyski videoklip teledysk
Filmy
dla telefonu Motorola
Kod: MV2961043NUV
Aby otrzymać filmy - wyślij sms o treści MV2961043NUV pod numer 7428


Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:MV2961043NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).



Usługa filmy dostępna na telefony Alcatel: W510, V980, V975, V635, v600, V560, V551, V550, V547, V545, V540, V535, V501, V360, V235, V191, V190, V177, V176, V1075, V1070, SLVR L9, SLVR L7e, ROKR E6, ROKR E2, ROKR E1, RIZR Z8, RIZR Z6, RIZR Z3, RAZR2 V8, RAZR V3xx, RAZR V3x, RAZR V3i, RAZR V3, RAZR maxx V6, PEBL U6, MPx220, MPx200, L7, L6, KRZR K3, KRZR K1, E798, E790, E770, E680i, E550, E398, E1070, C980, C975, A845, A780, A1200,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.

Wierszyk...
Siedziała w ogrodzie w pół świetle, w pół cieniu, Przy blasku wschodzącej jutrzenki, Wśród ciszy porannej oddana marzeniu, Słuchając słowika piosenki Marzyła o szczęściu, miłości - tak trocha, Bo o czymże możnaby innym? Wszak każda dziewczyna, choć jeszcze nie kocha Marzeniem się bawi niewinnym. Tęsknota, niepokój i dziwne żądania Nieznanych a słodkich upojeń Budziły w jej sercu odblaskiem świtania Girlandy tęczowych urojeń. I piła skwapliwie te wonie, te fale Powietrza, co pierś jej wznosiły, I mocniej błyszczały jej ustek korale I żywiej się oczy paliły. Patrzyła na kwiaty, co jasne z uśmiechem Skłaniały kielichy miłośnie I dzieląc się wonnym rozkoszy oddechem, Szeptały o szczęściu i wiośnie. Widziała konwalię dziewiczą, jak drżała Łzy lejąc z drobnego kielicha W objęciach wietrzyka, a choć tak nieśmiała, Jednakże coś pragnie i wzdycha. A dalej narcyzy, tak piękne, urocze... Że muszą samotne pozostać - Więc główki zwiesiły nad wody przeźrocze, Ścigając odbitą w niej postać. Tam znowu fiołki kryjące się w trawie... Tak dobrze tej cichej rodzinie! Nie myśli o próżnej wielkości i sławie, Lecz żyje dla siebie jedynie. Tak marząc o kwiatach i tonąc w marzeniach Oparła na ręku głowę, I chmurki śledziła w słonecznych promieniach To srebrne, to wszystko różowe. Wtem widzi zdziwiona, że z słońca promieni, W jej oczach gmach staje złocisty, Z kopułą szafirów, z ścianami z zieleni, A cały jak kryształ przejrzysty. Kolumny - to palmy, splecione w arkady Przez liany i bluszcze wiszące, Schodami - srebrzyste ściekają kaskady, Posadzką - mozaiki lśniące. I widzi strwożona, jak kwiatów kielichy Ludzkimi ją mierzą oczami, I widzi rój sylfów skrzydlaty i cichy, Jak igra w powietrzu z tęczami. A jeden z narcyzów rosami wilgotny W pięknego młodzieńca się zmienia, Lecz skrzydeł nie dostał i usiadł samotny Nad brzegiem srebrnego strumienia. I widzi wzruszona, jak wiatrom się skarży: Że nie ma na świecie nikogo... I słyszy westchnienia i w myślach się waży, A tak jej smutno i błogo. Nad litość nic nie ma na ziemi świętszego Więc litość skłoniła dziewczynę, Że wstała powoli i podeszła do niego Zapytać o smutku przyczynę. Słyszała, jak przez sen wyrazy namiętne, Co śpiewnym pieściły ją echem, I oczy widziała tak piękne, a smętne, Że odejść byłoby, ach! grzecham. Słyszała, jak mówił: "Ty jesteś wybraną By nowe ukazać mi życie, I duszę na wieczną tęsknotę skazaną W niebiańskim pogrążyć zachwycie. Ty jedna, ach możesz, na ziemi, ty jedna! Odnaleźć mi nieba podwoje, Twa miłość nam władzę cudowną wyjedna, I skrzydła dostaniem oboje." To wszystko słyszała, jak w sennym marzeniu, Uciec i zostaćby chciała, Aż wreszcie uległa słodkiemu wzruszeniu I rękę nieśmiało podała. Podała i nagle spostrzegła z podziwem, Że lecą oboje dłoń w dłoni, Złączeni swych skrzydeł tęczowym ogniwem W obłoku jasności woni. A wszystko się przed nią roztapia w blask słońca Pierś sama oddycha rozkoszą, Kraina cudowna, bez końca, bez końca, A skrzydła ją w górę unoszą... I płyną wciąż razem w błękitne etery Po szlakach przestrzeni gwiaździstych, A pieśni nadziemskie śpiewają im sfery O ducha pragnieniach wieczystych. Więc czuję, że serce wyrywa się z łona, Że nadmiar uczucia pierś tłoczy, Wśród jasnych błękitów, gwiazd złotych stęskniona Na niego podniosła swe oczy. I wzrokiem spoczęła w młodzieńca spojrzeniu, Co serca płynęło falami. I w sennej ekstazy bezbrzeżny pragnieniu Ust jego dotknęła ustami. Wtem wszystko przepada... i widzi o dziwy, Świat jasnych urojeń zniknony! I siebie zmienioną w krzak brzydkiej pokrzywy, A młodzian stał w oset zmieniony. W rozpaczy i wstydzie chce płakać... Nie zdoła, Co będzie nieszczęsna robiła? Wtem słyszy z radością, że matka ją woła, I nagle się ze snu zbudziła. I poszła zapytać do matki, co znaczy Sen dziwny o takiej przygodzie? A matka z uśmiechem swej córce tłumaczy, Że marzyć nie trzeba w ogrodzie. Adam Asnyk 1869 --

Dzień Matki . info - Dziś imieniny Edwarda, Geraldyny, Teofila