zęby czaszka kościotrup potwór halloween horror potwory czaszki straszne czacha
dla telefonu Ericsson
Kod: BE528133NUV
Aby otrzymać grafika EMS - wyślij sms o treści BE528133NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:BE528133NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa grafika EMS dostępna na telefony Alcatel: T66, T65, T39m, T20e, T200, R600, R520m,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
PROLOGNa fortecy z białego piaskubije zegar z kukułką trwogi.Gdzie mnie wiedziesz, smutku, do laskiprzykutego jak do pustej drogi?Tyle lat to niebo obracajak zegara dziecinnego tarcza,coraz dalej muszę powracać,kiedy ziemi na drodze nie starcza.Biorę ptaki zamarzłe do rękijak gałązki nieodrosłych wspomnień.Wybuduję z rzewnych klocków piosenki -- infantylny piaskowy pomnik.1.ZimaI. Świerkowo rosną jabłkapod ciszą dziecięcych poduszek.Oto patrząc na śnieg szklany na ławkachmożna w własną uwierzyć duszę.II. Na rzece rąbią lód -- kwadraty śliskie jak węgorz.Oniemiali czekają na cudprzeżegnani drzew czarnych ręką.A widmo wyrosłe pod stropprzybija nędzą, nadzieję.Zima. Jakby zamarzły chłopszukał panny gromnicznej w zawiei.2. WiosnaPomnik rzeki prostuje twarz,z której jasny wychodzi wodnik.Ryczą statki. To drzewa jak maszt -- podpalone zielenią pochodnie.Odtajały ptaki na niebie,ułożone w czarne konstelacje.Na przedmieściach ruszają stacjewraz z pociągiem o wędrownym chlebie.3. LatoŚwiętowid klaskał od polan.Konik wodny w płaski klaskał kamień.Uchyliłaś sukni zmierzchu od kolan -Teraz smutek mój w motyla zamień.O południu pod słońce - domkistoją w ogniu białego pożaru.W pylny pejzaż jak obcy Tonkinprzylatują srebrne lutnie komarów.Oto ptaków pogańskie bożki.Twarz złocona wyrzeźbiona w dębie.Ulatują starożytne mityprzemienione w mosiężne gołębie.4. JesieńPuch brunatny porasta w obłokach,złoty zodiak płynie z wysoka.Obracają niedźwiedzie głowypo powietrza przejrzały owoc.Idzie zwierząt znużony masywjak wyprawy w pastelowe lasy.Dokąd ptaki jak liście dążą?Składam oczy księżniczce z brązu.Świecznik dębu długo płowiał, aż ziściłhymn grobowy do boga liści.Przeszedł obłok, śpiew komarzej fletni.Wyrzucono kwiat paproci na śmietnik.EpilogO, zodiaki zwierząt prawdziwych,kołujecie w mych snach jak echo.Otom posąg pogański wsród śmiechupowalony w przydrożne pokrzywy.Krzysztof Kamil Baczyński 4 II 41r.