Now That You Got It
dla telefonu Ericsson
Kod: R3362353NUV
Aby otrzymać dzwonki EMS Now That You Got It - Gwen Stefani feat. Damien Marley wyślij sms o treści R3362353NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:R3362353NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa dzwonki EMS dostępna na telefony Alcatel: T66, T65, T39m, T20e, T200, R600, R520m,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
W mroku się idzie tam - kiedy wyje wiatr. Zwiotszała kuźnia wśród rozstajnych dróg. Za dnia nie ujrzysz jej - hej - hej - wyje wiatr. Noc mroźna - wiatr wyrywa pnie, sosny do ziemi gnie. Za cmentarzem bije młot - głuchy grzmot. Kuj żelazo, kuj żelazo - okute serce nie pęka. Skradam się - pod chaszczą zwalonych drzew - przez rozerwane nawałnicą skiby - do samej ściany, gdzie połyska żar. Dziura jest w dylach: widzę - niski człowieczek - [chwilami wyrasta nad chmury] z oczyma jak dwa lochy bez dna - w wyschłych piszczelach rąk dźwiga młot - i podnosi z wolna - jak nakręcona figura woskowa - zaś opuszcza nagle z potęgą - w straszne zębate kowadło, na którym się wzdryga rozkrwawiona hostia. Ona oddycha, jak serce - ona się przyczaja w sobie - i kurczy - w blasku rozbryzganych płomieni twarz bledsza od lilij wschodniego księcia. Oczy gasną cicho, jak księżyc na morzu, tuląc się w wiekuisty bezmiar czarnych szafirów. Ziemia się rozwarła i jęło zapadać oberwisko meteorów w ziejącą wśród głazów szczelinę. A straszny ślepiec odepchnął kupę żużli nogą i przez bór pędzi - i znowu powraca - sosny szumiące ugina jak rżysko. Moje oczy stały się podobne do dwojga zamarzłych okien. On nie widzi - nie ogląda się - lecz czegoś szuka niewidomy - i wygrzebuje coś skrytego w ziemi - wtem wicher uderzył żelaznym skrzydłem i runął - zawalił się dach. - - - - - - - - - - - - - - - - Idę śpiąc - nogi mam, jak ciężkie czarne trumny. Słyszę dźwięk trąbki i skowyt ogarów - siadłem w rowie - głowa mi opadła: idę już tak od wieków - przeklęty - bez winy. I obudził mnie mróz: szumi las - gdzie iść? droga tu - droga tam - Wlecze się za mną brzydka ropucha. Szatany z piskiem, jak szczury, osuwają się po drzewach - zmyliłem szlak - wróciłem w miejsce, gdzie kuźnia. Popiół zimny - kładnę się na kupie żużli, sen okrąża mnie, jak ryś - nie wchodząc do wnętrza zmartwiałej, nieruchomej ciszy. Kochanemu bratu S. Maszewskiemu. --