Systemy plików
Systemy plików i inne
www.systemyplikow.k…
ubrania robocze
ubrania pracownicze
ubranie ochronne
wypozyczalnia frakow
wypozyczalnia frakow, fraki
www.dyplomata.pl
Wynajem samochodów gdynia
Wynajem samochodów gdynia
www.rotor.auto.pl
systemy crm
systemy crm
www.computernet.pl
Dzień Matki Życzenia na Dzień Matki

Super Tapetki
Nokia Siemens Ericsson Motorola Mitsubishi Panasonic Philips Sagem Alcatel Samsung Sony-ericsson Sendo Lg Sharp Nec Benq-siemens

telefon komórka teksty komórki connetion waiting napis telefony tekst napisy tekstowy
Grafika EMS
dla telefonu Ericsson
Kod: BE258NUV
Aby otrzymać grafika EMS - wyślij sms o treści BE258NUV pod numer 7228


Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:BE258NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).



Usługa grafika EMS dostępna na telefony Alcatel: T66, T65, T39m, T20e, T200, R600, R520m,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.

Wierszyk...
Ach, tam! gdzie pierwsza witała mnie zorza, Gdzie tyle w życiu dosłyszałem gwaru, Przez te zastygłe i umarłe morza Wrócę tło uczuć młodzieńczych pożaru, Po kwiat się jeden schylę nad łez wodą,   A może znajdę swoją duszę młodą; Taka, jak była w poranku stworzenia, Gdy biegła witać świat ten dla niej nowy Żądzą miłości, walki i cierpienia, W blask się jutrzenki przybrawszy różowy, I zakochana w własnych mar odbiciu, Zaczęła pierwszy poemat o życiu.   O poemacie młodości! któż może Na twe wspomnienie obojętnym zostać? I widzieć ten sen i to kwiatów łoże, Na którym jasna spoczywała postać, I choć na chwilę nie spłonąć rozkoszą Wśród bliskich widzeń, które woń roznoszą?   W maju, w urocze bogatym poranki, W kwitnącej życia chwili, z marzeń tęczy Komuż nie spływa niebiańskiej kochanki Widmo, co serce jak lutnię rozdźwięczy, I paląc piersi namiętnym oddechem, Komuż nie porwie duszy niebios echem?...   Nikły meteor, lecz toruje drogę I nieśmiertelność pragnień w piersiach szczepi; Więc choć na widmie postawi się nogę, Boleść mu nowy piedestał ulepi, Gdzie stojąc skrzy się różowym płomieniem Do chwili, w której wszystko zajdzie cieniem.   Gdzież jest to pierwsze rozkoszne zjawisko, Co się do piersi mej tuliło drżącej? Ach! tak daleko już i ach, tak blisko!... Odchodzi z wolna od wierzby płaczącej, Co ocieniała rozmarzone głowy, Słuchając sennej słowików rozmowy...   Wracaj, o luba! wszakże zmierzch wieczorny Zranione serca zwykł zbliżać do siebie; Na ustach twoich zawisnę pokorny I całą pamięć przeszłości zagrzebię, Jak Feniks z własnych powstanie popiołów To opętane serce przez aniołów.   Czy pomnisz dzień ten omamień bez trwogi, W którym miłości rzuciłaś mi słowo? A jam ci światy chciał rzucić pod nogi I innym życiem natchnąć je na nowo, Bom się tak uczuł wielki, dumny, silny, Że chciałem nawet wskrzesić świat mogilny.   Jeżeli pomnisz dzień ten i wyrazy, Które się lały wezbranym potokiem, Wiedz, że wciąż do tej zielonej oazy Wybiegam sercem i myślą, i wzrokiem; U tego źródła, co tak żywo bije, Jak gołąb pióra obmywam i piję...   A gdy się zdrojem tych wspomnień odświeżę, A gdy upoję miłości tej wonią, Znowu zaczynam kochać i znów wierzę, Że zdołam jeszcze wzlecieć w niebo po nią, I zapominam, com cierpiał i przeżył, Bylebym jeszcze chwilę dłużej wierzył...   I zapominam, że mi już nie wolno Powrócić w przeszłość jasną i szczęśliwą, Że muszę naprzód drogą iść mozolną I snuć z swej piersi pajęcze przędziwo; Więc na to wszystko niepomny przez chwilę, Chcę przybrać skrzydła i barwy motyle.   Lecz już za późno! Duszy, co się wzbija, Motyle skrzydła unieść już nie mogą, Chwila upojeń bezpowrotnie mija, I dziś trza pełzać wydeptaną drogą, O żadne loty więcej się nie kusić, Milczeć i serce do milczenia zmusić.   Do ciebie wrócić nie chcę i nie mogę, Bo już zaginął dawny kształt młodzieńczy; Długą przebyłem po przepaściach drogę, I dziś już żadna róża mnie nie wieńczy; Wolę się ukryć przed twym wzrokiem w cieniu I żyć młodością wieczną w twym wspomnieniu.   Miałbym odsłonić przed tobą pierś pustą, W której wygasła siła i namiętność; Miałbym pozwolić pocałunku ustom, Na których usiadł chłód i obojętność? O nie! na wieki wolę się rozłączyć, Niż gorycz moje w twoje serce sączyć!   Tak więc odchodzę, bez żalu, bez serca. Słowiki wspomnień do snu już się kładą, I tylko puchacz, posępny szyderca, Słyszeć się daje; ja twarz zwracam bladą I przez dzielący nas przeszłości cmentarz Rzucam pytanie: "Czy jeszcze pamiętasz?" 26 maj 1868 --

Dzień Matki . info - Dziś imieniny Czcibora, Marii, Serafiny